Czyli stempel Julie Nutting (Mindy) w 18-stkowym tagu. Tag powędruje na lśniące wyzwania, ale
o tym co na nim lśni musicie znów niestety raczej przeczytać niż zobaczyć. A zatem lśnią złote chlapania farbą, perełki w płynie i 18-stka z perłowego papieru, perełki na spódniczce Mindy, czarne dżety ne jej butkach i w środku kwiatka, dwa opalizujące kryształki oraz płatki kwiatka fioletowym brokatem.
Lale Julie Nutting zachwycają niejedną z nas - mnie bardzo. Zwłaszcza po warsztatach u Gosi Salamon utwierdziłam się w przekonaniu, że to świetne stemple. Podejmuję więc kolejne próby zmierzenia się z nimi. Dzisiaj w ślubnym tagu nieco zmodyfikowana lala niesie obrączki dla młodej pary.
Tag jest w odcieniach bieli lekko podtuszowanej brudnym różem z dodatkiem odrobiny złota
w postaci obrączek, chlapań farbą i perełek w płynie. Zgłaszamy się zatem na wyzwanie grudniowe "Z bielą i złotem" w Szufladzie.
środa, 24 grudnia 2014
Niezwykła tajemnica, o której głośno w Niebie
w maleńkim sercu Dziecka odkrywa się dziś dla Ciebie.
I krocząc z jasną gwiazdą roztacza blask swój wokół
A dokładnie kartka typu namiot - moja pierwsza. Zimowy widoczek ze świąteczną wizytą rodziny jeleni.
Może tutaj uda się dojrzeć, że kartka mocno lśni białym brokatem.
Kartkę zgłaszam na grudniowe wyzwanie ze Scrap Pasją. Zrealizowałam dolną poziomą linię bingo, gdzie choinki i ramka to jednocześnie wycinanki z wykrojników Marianne Design.
No, może jak na kartkę to nie taki mały, bo A5, a biały, bo solidne zasypany śniegiem. Szkoda, że moje nikłe umiejętności fotograficzne nie pozwalają pokazać, że choinki i elementy domku skrzą się również przyjemnym mrozkiem pod postacią brokatu i dżetów. A domek powstał, bo tak mnie jakoś naszło na "rozpoczęcie budowy" zimą.
Jakiś czas temu zrobiłam sobie internetowe szkolenie w zakresie tej metody i zapakowałam do szuflady w komodzie wykonanego w ten sposób króliczka (TUTAJ). Teraz dodałam mu gabarytów i usadowiłam na urodzinowej kartce.
Granat, biel i odrobina złota w zaproszeniach na wieczór wigilijny organizowany w moim miejscu pracy. Zdaje się, że coraz bardziej lubię chlapać, chociaż technika jeszcze kiepska.
Na niedoczasie, wciąż z nadzieją, że wkrótce będę mogła pokazać coś świątecznego jednak, wpadam z bardzo stonowanym w barwach pudełkiem ślubnym z poprzedniej pory roku.