Dziś trochę uciekam od klimatu uroczystości komunijnych i wracam do walentynek, a zatem tematu miłości (zgodnie z powiedzeniem: "w marcu koty, w kwietniu psy, a w maju my"). Oj tam, oj tam - taki żart - mniej lub bardziej udany:) Tak naprawdę ten powrót spowodowany jest chęcią podzielenia się z Wami kolejnym bardzo lubianym przeze mnie składakiem kartkowym, chociaż to dopiero drugi w moim wykonaniu. Otóż powstał on na podsumowanie serii kartek walentynkowych w stylu C&S przygotowywanych na jedno z wyzwań. Nie do końca mnie zadowala efekt, a może i wcale nie zadowala, ale idea uważam jest bardzo fajna, chociaż wbrew pozorom technicznie nie taka prosta. A zatem - kartka z okienkiem.